sobota, 25 kwietnia 2015

V-Kook

LeeHan: Witam! Dziś wstawiam V-Kooka z BTS! Mam nadzieję, że się wam spodoba! Komentujcie i piszcie co chcielibyście żebyśmy napisały! Miłego czytania!
PS. Chciałabym serdecznie pozdrowić TAE. To opowiadanie dedykuje właśnie Tobie :*


Tytuł: Po prostu V-Kook
Gatunek: One-shot
Paring: V-Kook (BTS)        
Autor: LeeHan
  
                                                              *          *         *


                                                                                                                                                                                                                                     *         *         *                                                                          

  
Tae wstał z łóżka i rozciągnął się ziewając przy tym , zauważył , że mimo wczesnej pory maknae jeszcze śpi. Było to dość dziwne , dlatego , że Kookie wstawał najwcześniej ze wszystkich , a V prawie ostatni. Tae ubrał się i uczesał włosy , aby nie wyglądać jak zombi .
Poszedł do kuchni za zapachem gorącej czekolady .Od razu sobie przypomniał , że JungKook ją uwielbia i znając członków zespołu wypiją wszystko zanim maknae wstanie .Gwałtownie obrócił się na pięcie i pobiegł do ich pokoju obudzić młodszego .Gdy dotarł do pomieszczenia w którym spał jego przyjaciel bez wahania zdjął z niego kołdrę i lekko walnął w głowę.
-WSTAWAJ! Nie była to najlepsza metoda budzenia . V zauważył, że Jeon ma czerwone policzki i spuchnięte oczy od płakania .
-Co się stało Kookie? - powiedział zatroskany TaeHyung .
-Ni...Nic - wydusił z siebie młodszy .
-Przecież widzę, że płakałeś .
-No tak, ale dlatego, że miałem zły sen. - Kiepska i żałosna wymówka , ale Tae tylko spojrzał na niego z politowaniem.
-Doprowadź się do porządku i chodź na gorącą czekoladę. - Na słowo "czekoladę" a zwłaszcza tę "gorąca" Jeon zerwał się z łóżka i chciał wybiec, gdy nagle V zatrzymał go.
-Co znowu? - warknął Kookie.
-Najpierw doprowadź się do porządku. - Jung tylko przytaknął i patrzył jak jego przyjaciel wychodzi z pokoju.
Maknae wybiegł z pokoju sprintem .Gdy tylko dotarł do kuchni , złapał za kubek z gorącym napojem i zaczął zachłannie pić.
*         *         *
Po próbie wszyscy wrócili padnięci do swoich pokoi .Jeon chodził po dormie ,,nieobecny" i mamrotał coś pod nosem .Kiedy maknae tak krążył , Sugę to nie pojęcie wkurzyło i nie wytrzymał , złapał go za rękaw koszuli , którą miał na sobie i zaprowadził do jego pokoju , a po wejściu zamknął drzwi na klucz.
-Co ci jest ? Nigdy się tak nie zachowywałeś -powiedział stanowczo Suga , jednak zmienił ton głosu gdy zobaczył jak młodszy zaczyna płakać .
-Bo. ..bo ...bo ja - powiedział krztusząc się łzami .
-Już dobrze , powiedz mi o co chodzi - powiedział delikatniej Suga głaszcząc Kookie'go po głowie i ocierając słone łzy.
-Ja się zakochałem - powiedział maknae rumieniąc się przy tym.
-To nic złego , kto to jest?
-To jest ...Ta...to po prostu V . Siedzieli przez pięć minut w milczeniu , aż w końcu Suga zaczął mówić .
-Powiedz mu , nie kryj swoich uczuć Kookie , wiem co mówię. Po tych słowach starszy wyszedł z pokoju .
*         *         *
Przez parę dni najweselszy członek zespołu z nikim nie rozmawiał . Jedyną osobą która nie dręczyła go pytaniami był Suga , który doskonale go rozumiał.
*         *         *
W poniedziałek wieczorem Jeon siedział w pokoju próbując czytać książkę .Gdy czytał o tych wszystkich zakochanych parach które mogą być razem i liczyć na Happy End , zrobiło mu się przykro .Przecież jego obiekt zainteresowań nie mógł od wzajemnić tych uczuć . Najmłodszy zaczął płakać , aby ukryć w jakim stanie psychicznym się teraz znajduje wtulił się w miękką kołdrę .Nieoczekiwanie do pokoju wkroczył Tae , gdy tylko zobaczył jak Kookie płacze, podszedł do niego i objął ramieniem . Wiedział o jego uczuciach , ale wolał aby maknae sam mu powiedział , jednak gdy spojrzał w jego oczy pełne łez nie wytrzymał.
-Kookie już dobrze , jestem z tobą- wyszeptał V.
- Tae ja ...muszę ci coś powiedzieć - wykrztusił Jeon , dławił się łzami , nie można było go zrozumieć , ale Tae miał dobry słuch i domyślał się co ma się wydarzyć.
- Wiem , że mnie kochasz - powiedział ciepłym głosem Tae , który dopiero wczoraj się o tym dowiedział i uświadomił się w swoich uczuciach.
- Wiedziałeś? Przepraszam nie chce żebyś czuł się dziwnie z tego powodu.
-Ale z jakiego powodu, z tego, że jesteś dla mnie najważniejszą osobą na świecie. Hym nie sądzę ,że to sprawi , że będę się czuł źle.
-Naprawdę?!
-Tak, ale proszę przestań płakać bo sam się zaraz po płacze - zaśmiał się V.
Jeon wyszczerzył swoje białe królicze ząbki i zaśmiał się cicho. Tae pod wpływem emocji pocałował młodszego, jednak temu to nie przeszkadzało .
-Kocham Cię -wyszeptał Tae .
-Kocham Cię.
    






                                  
     

1 komentarz:

  1. Super opowiadanie (musisz dalsze cz. pisac xD) i Dziękuje za dedykacje :* ^^

    OdpowiedzUsuń