sobota, 18 kwietnia 2015

"Ideał" BaekYeol

Tytuł: "Ideał"
Gatunek: One-shot
Paring: BaekYeol (BaekHyun x ChanYeol EXO)
Autor: Yuri
Uwaga: Fanów Chena bardzo przepraszam, ale musiałam tak napisać.

                                                       

                                                                    *         *         *

Ideał” - BaekYeol

PVO Baekhyuna:

-No widzisz... Jesteś tak brzydki, że dziewczyna z tobą zerwała! - Chen naśmiewał się ze mnie już jakieś pół godziny. Zawsze wiedziałem że on jest wredny, ale teraz to już przegiął. Wkurzyłem się. Jak on mógł mnie oceniać mając taki koński ryj?! No jak?! Wybiegłem z pokoju ze łzami w oczach. Nie wiem czemu. Szczerze mówiąc to byłem z tą dziewczyną tylko po to, aby zatuszować swoje prawdziwe uczucia. I orientacje. Ale jak Chen powiedział, że jestem brzydki, bardzo mnie to zabolało. Łzy zasłaniały mi widok. Nie wadziłem kogo potrąciłem. Nie obchodziło mnie to. Teraz chciałem zamknąć się w moim pokoju i już nigdy nie wychodzić. pominąłem niestety fakt, że pokój dzielę z Chanyeol'em. Z człowiekiem, którego bardzo lubię ale i też nienawidzę. Nienawidzę go za to, co ze mną robi. Nie to, że mnie bije czy coś w tym stylu. Po prostu źle na mnie działa. Jak tylko dotknie mojej skóry, chociażby przelotnie, niewyczuwalnie przechodzi mnie zimny dreszcz. Jak słyszę jego głos na moim karku pojawia się gęsia skórka. Jak na mnie patrzy - zaczynam się rumienić. Lubię go. TYLKO LUBIĘ. Kogo ja oszukuje? Myślałem, że jak znajdę sobie dziewczynę to przestanę żywic do niego to straszne uczucie. Ale nie! Bo po co?! Musiała ze mną zerwać! Boję się, że teraz zakocham się w nim jeszcze bardziej. Ryczałem skulony w kącie naszego pokoju. Co miałem robić? Jeszcze Chen mi powiedział, że jestem brzydki. A już chciałem iść do Chana i powiedzieć mu wszystka. Lecz gdy usłyszałem te słowa z ust głównego wokalisty EXO-M, straciłem poczucie wartość. Mój szlach było słucha w całym dormie. Nie słyszałem jak drzwi od pokoju otworzyły się i wszedł przez nie zmartwiony i smutny "Uszatek". Jego humor pogorszył się jeszcze bardziej gdy zobaczył w jakim jestem stanie.

PVO Chanyeol'a:

Posmutniałem gdy nawet na mnie nie spojrzał gdy mijał mnie w korytarzu. Ale potem zobaczyłem, że płacze. Zmartwiłem się. Chciałem pość za nim, pocieszyć go, ale pierw chciałem dowiedzieć się dlaczego płacze. Poszedłem do salonu gdzie siedział najwyraźniej zadowolony z siebie Chen.
-Co się stało Baekki'emu?-spytałem.
-Dziewczyna z nim zerwała. Aja go dobiłem mówiąc "Jesteś tak brzydki, że dziewczyna z tobą zerwała"- wyszczerzył się do mnie Trzepnąłem go w ten jego pusty łeb najmocniej jak tylko umiałem. Choć trochę się ucieszyłem słysząc, że nie ma już dziewczyny. Wybiegłem z salonu i poleciałem do pokoju, do którego wbiegł mój przyjaciel. Choć nie uważałem go za przyjaciela. Był kimś ważniejszym. Ale on tego nie wie i wolę, żeby tak zostało. Nie zniósłbym odrzucenia z jego strony. Otworzyłem drzwi od naszego pokoju i zobaczyłem go. Płakał. Dusił się łzami. Tak bardzo mu na niej zależało? Zabolała mnie ta myśl Podszedłem do niego i przytuliłem szepcząc uspokajające słowa.
-Już nie płacz... Będzie dobrze... Ona nie była ciebie warta - i tak w kółko póki się nie uspokoił. Po jakichś 10 minutach odsunął się ode mnie i spytał:
-Ty też... uważasz... że jestem... brzydki?- wyszląchując to pytanie patrzył mi w oczy.
-Nie! Dla mnie jesteś idealny! Najpiękniejszy na świecie! nie słuchaj się Chena. Co on może wiedzieć z tym swoim końskim ryjem?! Gówno! - nie wytrzymałem. Musiałem mu to w końcu powiedzieć. Patrzył na mnie jeszcze chwilę. Pochylił się nade mną i musnął delikatnie moje usta swoimi.
-Przepraszam! - odskoczył ode mnie jak od ognia. Zdał sobie sprawę z tego co zrobił. Uśmiechnąłem się i przyciągnąłem go do pocałunku. Trochę śmielszego ale i delikatnego. Odsunęliśmy się od siebie dopiero wtedy, gdy zabrakło nam tlenu.
-Kocham cię - powiedziałem patrząc mu się w oczy. Zobaczyłem jak pod jego powiekami zbiera się przeźroczysty płyn. Znowu płakał. Zrobiłem coś nie tak?
-Ja ciebie też kocham! - powiedział i rzucił mi się na szyję.
-Myślałem, że jesteś hetero... No bo... Wiesz... Miałeś dziewczynę i... - nie dokończyłem, ponieważ mi przerwał.

-Z nią byłem tylko po to, by zabić uczucia, którymi ciebie darzyłem. Bałem się ich. Przepraszam - spuścił głowę zażenowany. Zaśmiałem się cicho i przycisnąłem jego ciało do mojego. położyliśmy się na jednym łóżku i wtuleni zasnęliśmy z wielkimi bananami na ustach. W końcu będę szczęśliwy z moim ideałem. Będziemy szczęśliwi. Razem.


3 komentarze:

  1. Bardzo fajny shocik ^^ chociaż nie do końca rozumiem porównywanie twarzy Chena do końskiego ryja, ale to może dlatego, że jestem jeźdźcem i dla mnie to trochę dziwne xd. Mam nadzieję, że pojawi się więcej BaekYeoli, bo już nie mam co czytać, a to było naprawdę ładne! Pozdrawiam i weny życzę!
    I, jak pozwolicie, to jeszcze zaproszę do siebie : http://shineeiexoyaoi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Taki krótki, a taki słodki aww :*

    OdpowiedzUsuń